Urodziny Michaela, sierpień 2017
Pierwotnie planowaliśmy zrobić duże przyjęcie na moje 60 urodziny ale po naszej przeprowadzce w lipcu, wciąż po części mieszkaliśmy otoczeni pudełkami, których nie daliśmy rady rozpakować tak szybko jak to sobie na wstępie planowaliśmy, bowiem praca i życie mają swoje prawa. Postanowiliśmy w zamian sprawić sobie miły i relaksujący dzień
Udaliśmy się na wycieczkę do Mount Revelstoke National Park, który jest oddalony od nas tylko 1 godzinę i 15 minut jazdy samochodem. Mieliśmy szczęście, bo górskie łąki były wciąż w pełnym rozkwicie.
Kawałek tortu urodzinowego (znakomite tiramisu autorstwa Basi) w tym niesamowicie pięknym otoczeniu i trochę czasu wolnego to było dokładnie to, czego potrzebowaliśmy.
Poniżej kilka zdjęć